Dowcipy
Sortuj według: Daty dodania Oceny Alfabetycznie


Klient do ekspedientki w sklepie.
- Piwo proszę.
- Nie ma piwa - odpowiada ekspedientka.
- A co jest? - pyta klient.
- Lemoniada, fanta, coca cola...
- Ja się pytam, co jest, że nie ma piwa.


Żona tak mnie rozgniewała, że musiałem się jakoś uspokoić.
- I co zrobiłeś?
- Poszedłem do knajpy i wypiłem całą beczkę piwa.
Pomyśl, ile mnie ta kobieta kosztuje!


Żona robi wymówki mężowi:
- Pomyśl tylko, ile mógłbyś odłożyć co miesiąc na PKO,
gdybyś nie pił.
- Zgadza się, to byłaby kupa forsy.
Można by za to kupić jakieś 1000 litrów piwa!
